Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Czy jestem poliamorystą?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna -> Przywitaj się
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:06, 08 Sie 2016    Temat postu:

Witaj,
W tescie bechdel faktycznie jest cos na rzeczy. Mam jednak wrazenie, ze filmy byly odpowiedzia na rzeczywistosc, nie na odwrot. Inna sprawa jest fakt, czy taki stan rzeczy wymaga zmiany. Moze faktycznie warto zrobic serie takich filmów? Moze to pokazac ten subtelny problem i przy okazji dobrze zarobic. Innowacyjnosc zapewni promocje takim projektom.

Przyszla mi do glowy jedna rzecz, ktora jest faktycznie niesprawidliwa wobec kobiet. Moze byc atrybutem lub przeklenstwem. Uroda. Jej ilosc ustala na loterii genow, na ktora kobieta nie ma zadnego wplywu. Uroda faceta nie ma wplywu na jego poczynania i ocene jako czlowieka. Nawet brzydki, ale obrotny i pewny siebie facet moze osiagnac wszystko bez jakichkolwiek kompleksow. Najbardziej irytuje, a dosadniej wkurwia, widok kolezanek - ladnej i brzydkiej. Nie chodzi o nie same, tylko o zjawisko jaskrawej niesprawiedlowosci. Ladna zgarnia cala pule, a brzydsza musi sobie radzic sama, tylko dlatego ze przegrala loterie genow. A jeszcze spotka ja wiele przykrych sytuacji, tylko dlatego ze miala mniej szczescia . Nikogo nie interesuje, jakim jest czlowiekiem. Moze jestem przewrazliwiony, ale to jest dla mnie bardzo smutne.

PS: dlatego jesli kiedykolwiek bede mial psa, bedzie to kundel. Na rasowe psy zawsze znajdzie sie kupiec, kwestia tego jaki bedzie wlasciciel. Kundel ma przed soba czesto dwa warianty - wlasciciel albo starosc w schronisku. Dlatego ten ktorego wybiore bedzie z automatu wyjatkowy, bo dam mu nie tylko jesc. Dam mu dobre zycie, uratuje z piekla, wrecz zbawie. I dlatego bede mogl dumnie powiedziec ze to tylko moj kundel.

Ale nakrecilem rozkminy, za bardzo mi sie nastroj udzielil, przepraszam Embarassed


Ostatnio zmieniony przez Pituh dnia Pon 22:06, 08 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:17, 09 Sie 2016    Temat postu:

Weszliśmy na tematykę którą od lat analizuję, więc mogłabym tak długo, nie chcę przynudzać, zwłaszcza, że to forum o poliamorii.

Ale korzystając, że jesteśmy tu praktycznie sami, bo coś innych użytkowników nie widać, pozwól, że zwrócę Ci uwagę na pułapkę w myśleniu, w którą wpadłeś. Postaram się w punktach:

SEKSIZM ODBICIEM RZECZYWISTOŚCI
"Filmy były odpowiedzią na rzeczywistość", tak. Pytanie, co to jest rzeczywistość. Czy jeśli chcąc zareklamować proszek do prania, wybieram na bohaterkę reklamy steraną matkę, której jedynym problemem życiowym jest dopranie plam na koszulkach synów którzy kopali w piłkę, to odtwarzam tylko rzeczywistość, czy może umacniam stereotyp, że to matki są od prania, a synkowie od kopania?

Czy jeśli mówisz "kobiety to płeć piękna", czy tylko odtwarzasz rzeczywistość, czy może pogłębiasz koleinę, która czyni z kobiet niewolniczki własnego wyglądu?

Według mnie, jedno i drugie. Faktycznie, najczęściej to matki piorą, a kobiety są osądzane za wygląd. Ale nie zawsze. Więc jeśli w przekazie kadrujemy tylko taki obraz, to kształtujemy rzeczywistość, naginamy ją do stereotypu. Dzięki temu przekazowi mniej synów i mężów poczuje, że sami powinni doprać swoje brudne ciuchy i więcej kobiet będzie cierpieć jeśli nie wyglądają jak z okładek. Mechanizm się sam napędza.

KOBIETY - NIEWOLNICE WYGLĄDU
Odnośnie tego wyglądu jednak, Ty mówisz, że to niesprawiedliwość wynikająca z genów. Według mnie geny tylko w niewielkim, minimalnym stopniu coś tu determinują, w takim samym u kobiet, jak u mężczyzn. CAŁA RESZTA, to paradygmat społeczny. Łatwy do zmiany, w pewnym sensie.

Klisza, że facet może być brzydki i i tak ma miłość, a kobieta musi być piękna, jest intensywnie podsycana przez kulturę, język, bajeczki typu Dzwonnik z Notre Damme, Piękna i Besta, King Kong i inne. Tak, oczywiście, my kobiety w pewnym sensie mamy bardziej przesrane, ale tego genetycznego wyglądu ocenia się niewiele. Stygmatyzacja społeczna spada na nas dużo bardziej za odmówienie lub nieumiejętność upiększenia się - brak makijażu, niewypielęgnowana fryzura, workowane ciuchy, owłosione nogi czy nadmiar kilogramów w biodrach. (Pamiętasz taki film, Dirty Dancing..? "Nie ma brzydkich kobiet, są tylko niedoinwestowane" Smile )

Sytuacja o której piszesz - brzydkiej i ładnej koleżanki, gdzie ładna 'zgarnia pulę', a brzydka musi sobie sama radzić - takie sytuacje na pewno są częste wśród młodzieży i w szkole. Ale na tym etapie chłopcy też mają przekichane: też im się dostaje jeśli są za niscy, za chudzi, mają zbyt rzadki zarost albo nie mają refleksu na treningach sportowych.

W późniejszym życiu o atrakcyjności decyduje przede wszystkim pewność siebie i poczucie własnej wartości. Zapewniam Cię, że znam całą masę kobiet, które odbiegając wyglądem od lalek Barbie, mając krzywe nosy albo nogi, nadwagę, mały biust czy wąskie usta - radzą sobie świetnie, podrywają facetów, uprawiają fantastyczny seks, mają kupę przyjaciół i dobrze im idzie w pracy.

Z kolei wrodzone piękno też może być przekleństwem: zaczynasz mieć wrażenie, że ludzie zwracają na ciebie uwagę bo masz ładną buzię, a nie coś do powiedzenia. Że zakochują się w twoim wyglądzie, a nie w tobie. Poza tym stajesz się niewolnikiem pielęgnacji, która kosztuje (Jest takie powiedzenie Cindy Crawford: "Nawet ja, tuż po przebudzeniu, nie wyglądam jak Cindy Crawford.)

ZAOPIEKUJMY SIĘ BRZYDKIMI KOBIETAMI Smile
Na koniec, doceniam, że porusza Cię niesprawiedliwość oceniania kobiet po wyglądzie, ale bądź ostrożny, żeby nie popaść w paternalizowanie (porównanie z psem mam nadzieję, że wyszło Ci przypadkowo, ale na przyszłość jeśli nie chcesz mieć kłopotów z koleżankami, na Twoim miejscu bym tej metafory nie rozwijała Smile )

To mi nasuwa skojarzenie z jeszcze jednym ważnym motywem: mówisz, że w Polsce kobiety są szanowane - powiem Ci jaki jest problem z "szacunkiem":

Szacunek to nie jest równość - jeśli Cię szanuję, to nie jesteś dla mnie równoprawnym partnerem.
Jeśli stawiasz mnie na piedestał - to nie sięgam nogami do ziemi, więc nie mogę pójść tam gdzie chcę. I to się dzieje z kobietami w Polsce: otwiera się im drzwi, wozi samochodem, otacza opieką - u podłoża takiego traktowania leży jedno - przekonanie o ich słabości. Adoruję cię i będę ci kupował kwiaty, ale przecież nie przyjdzie mi do głowy uczynić cię moim partnerem w biznesie. I takie poczucie jest też wpajane samym kobietom. Facet nie znaczy nic bez kasy. Kobieta - nie znaczy nic bez faceta. No i dzieci. Wpaja się nam, że jako jednostki jesteśmy niekompletne dopóki nie znajdziemy mężczyzny naszego życia i nie będziemy mieć z nim dzieci. Oczywiście, możemy tam sobie mieć jakieś zawody, zainteresowania, ale dopóki jesteśmy same - to znaczy, że nikt nas nie chciał. Jesteśmy jakieś wybrakowane. Potrzebujemy faceta, który przywróci nam naszą wartość, tak jak Twój kundel potrzebuje pana, który go otoczy opieką.

To jest dopiero pranie mózgu. I z tego wynikają wszystkie dalsze problemy. I kobiet i mężczyzn.

Uff, no dobra. Sorry za ten ciąg, ale tyle myśli mi się ciśnie, że nie mogę tego zatrzymać Smile

Serdeczne pozdrowienia!

M.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:14, 09 Sie 2016    Temat postu:

Zgadzam sie z tym co napisalas i mam podobne przemyslenia. Nie wiedzialem jednak na ile glebokie rozwazania moge sobie pozwolic by byc zrozumianym, teraz widze ze moge kopac ile wlezie Very Happy moja pułapka w myśleniu jest świadoma, bo musialbym sie bardzo rozpisywac by odpowiednio ujac te problemy. Na szczescie zrobilas to za mnie Smile

Co do odbijania rzeczywistosci. Nam wszystkim wydaje sie, ze to MY tworzymy kulture tego swiata, bo przeciez jako ludzie podejmujemy wybor i to my wybieramy, co nam sie podoba. Trudno nam sie domyslec na ile jestesmy poddani praniu mozgow, na ile sugestii i modom spolecznym, a na ile to nasz swiadomy wybor. Nawet teraz nie moge powiedziec czy jestem w pelni swiadomy.. Tutaj jest sporo metafizyki, dyskusji typu pierwszenstwo jajka lub kury. Mozna to ciagnac w nieskonczonosc i kazdy bedzie mial po czesci racje.

Twoj opis wygladu a kobiet to tez moje dalsze przemyslenia. Wiem ze dzis wrecz trudno byc kobieta brzydka nie pracujac nad soba i przestrzegajac diety. Sposobow na ukrywalnie wad i wyolbrzymianie zalet jest mnostwo. Znam tez kobiety ktore swoja atrakcyjnosc opiera na pewnosci siebie a nie na urodzie, a uchodza za atrakcyjne. Po prostu jest ich na tyle malo, ze traktuje je jako wyjatki.

Przyklad z kundelkiem jest moim chwilowym uzewnetrznieniem i luznym nawiazanem, mam w sobie resztki dyplomacji by tego w odpowiednich chwilach nie przywolywac, wiec spokojnie Wink

Szacunek i jego formy to oddzielny temat, moge napisac tylko tyle ze sie zgadzam:)

Podsumowujac przemyslania mam podobne, tylko bardzo je upraszczam. W koncu takie uroki poznawania sie, nie wiadomo na ile rozumie Cie rozmowca, szczegolnie w formie postow. Mysle ze gdybysmy rozmawiali na zywo to mysli bylyby klarowniejsze, a wzajemne zrozumienie latwiejsze do osiagniecia.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:28, 09 Sie 2016    Temat postu:

Cieszę się, że moja pisanina Ci podeszła Smile

A wracając do tematu niewyłączności w związkach Smile: właśnie ta ostatnia rzecz- wmówione poczucie niekompletności kobiety bez faceta, które w moim mniemaniu jest dowodem na to, że "kobieta to nie człowiek", bo przecież człowiek to skończona całość - ta cecha jest największą przeszkodą dla kobiet w budowaniu otwartych związków. Żeby zbudować otwarty związek, trzeba czuć się niezależnym bytem, nieprzywiązanym egzystencjalnie do mężczyzny. Gdy masz silne poczucie autonomii i samowystarczalności, dopiero wtedy nie potrzebujesz zawłaszczać faceta, mówić "ten jest mój". Dajesz jemu / im i sobie dzielić się swobodnie miłością i intymnością bez ograniczeń.

Konkluzja: poliamoryści płci obojga potrzebują feminizmu.

Serdeczności!

M.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:00, 11 Sie 2016    Temat postu:

Feminizmu? To jest chyba jedna z pułapek w którą wpadłaś Wink ludzie nie tylko w poliamori, ale w ogóle, powinni traktowac sie jak inne istoty, bez podzialu na plci i uprzedzenie. Uwazam ze samo uzywanie pojec maskulinizmu czy feminizmu moze miec zabarwienie roszczeniowe wobec ktorejs z plci.

Traktujmy sie po prostu jak osobnicy jednego gatunku Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:22, 11 Sie 2016    Temat postu:

Dla mnie o tym właśnie jest feminizm, o traktowaniu się jak osobniki tego samego gatunku. To, że słowo ma zabarwienie tylko jednej strony to pozostałość historyczna, podobnie jak chociażby męski rodzaj gramatyczny w funkcji generycznej czy dziedziczenie nazwiska po ojcu, a nie po matce.

Ale zgoda: historycznie feminizm też miał wiele grzechów na sumieniu, przechodził czas "młodzieńczego buntu", nienawiści do samców i palenia staników, więc wielu osobom może się źle kojarzyć. Zatem OK, możemy to brzydkie słowo na "f" zastąpić "traktowaniem się bez podziału na płeć". Może dłuższe, ale też fajne Smile

(Bo jak tylko używasz słowa "równość", to zaraz słyszysz odkrywcze prawdy w rodzaju, że facet nie urodzi, a kobieta nie wniesie lodówki na 5 piętro, więc tego słowa też lepiej unikać.)

Peace & love!

PS: Sprawdź PW


Ostatnio zmieniony przez Manu dnia Czw 17:26, 11 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eWua



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 153
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:30, 17 Sie 2016    Temat postu:

Pituh, Manu, a się rozgadaliście!

Pozwólcie, że odnisę się do pierwszego postu Pituh'a.
Witaj na Forum.
Mam 28 lat i mieszkam na południu Polski. Z poliamorią mam tyle wspólnego, że przez kilka ładnych lat byłam w takich związkach. Modele związków poliamorycznych są mega odmienne od siebie. Wszystkie osoby z poli-związku mogą mieszkać razem, wszystkie osobno, mogą mieszkać w parach, mogą mieszkać jeszcze w innych kombinacjach. No i oczywiście wiadomo: to że Ty jesteś w związku z Zuzią i Kasią, nie oznacza, że Zuzia i Kasia muszą się kochać. W zasadzie mogą się nie lubić, jednak ważne aby się nawzajem szanowały i akceptowały jako Twoje partnerki.
W moim przypadku pojawiły się dwa modele:
1. związek bazowy, czyli ja i S, potem: moja dziewczyna (T), dziewczyna S-a (G), mój chłopak (M), dziewczyna mojej dziewczyny (P).
2. związek bazowy (ja i A) i drugi związek bazowy (K i M), gdzie ja i K byłyśmy razem, chodziłyśmy razem na randki, ale mieszkałyśmy ze swoimi facetami, czasem spotykaliśmy się we czwórkę. W tym układzie facet mojej dziewczyny był mi całkowicie obojętny.

Obecnie mój związek A nie podchodzi pod żadną konkretną definicję, ale na pewno nie jest związkiem monogamicznym.

Ja znalazłam to forum (i w ogóle pojęcie "poliamoria") dopiero w trakcie trwania pierwszego związku poliamorycznego Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:20, 18 Sie 2016    Temat postu:

Witam Cie eWua!

Gratuluje Ci tych wszystkich ukladow geometrycznych Smile mam nadzieje ze wiazesz z nimi mile wspomnienia.

Cieszy mnie ze ktos sie dolaczyl do naszych postow. Wszyscy wiemy, jest kilka osob ktore nas czytaja ale jeszcze nie zdecydowaly sie na komentarz. Goraco zapraszam do dyskusji, nie gryziemy (chyba ze swiadomie;)) !

Ciekawi mnie wyrazna predylekcja do plci zenskiej na tym forum. Cieszy fakt ze kobiety mnie niosa w swiat poliamorii, ale warto zaznaczyc ze nawet Maks w Seksmisji mial kompana Albercika Very Happy


Nie ukrywam rowniez ze chcialbym sie Wami spotkac na zywo. Chce zobaczyc wasze szczesliwe twarze i przekonac sie, ze wasze uczucia co do poliamorii sa szczere. Mam nadzieje, ze niebawem znajdzie sie ku temu okazja.

Serdecznie Was pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eWua



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 153
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:55, 18 Sie 2016    Temat postu:

Związek, to nie konkurs, ani żadne szczególne osiągnięcie, dlatego gratulacji nie przyjmuję Wink
Na Forum są i kobiety i faceci. Ja się akurat odzywam w większości wątków powitalnych. Taki zwyczaj.

Ze spotkaniem byłoby trudno, bo każdy mieszka gdzie indziej, ale... Odbywały się cykliczne spotkania poliamorystów w Warszawie, jednak nie wiem, czy się nadal odbywają, bo to nie moje regiony. We Wrocławiu się coś działo, ale też nie wiem, czy jeszcze ta inicjatywa żyje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 6:18, 22 Sie 2016    Temat postu:

No, Pituh gryzie czasem, ale nie śmiertelnie Smile

Cześć eWua, racja, że związek to nie konkurs, ale jednak w pewnym sensie osiągnięcie. Utrzymanie go. A życie w wielozwiązkach wymaga mimo wszystko większej świadomości siebie niż mono, dlatego, że instrukcję jak żyć w mono świat podaje Ci na tacy, natomiast poli to dziewiczy teren gdzie trzeba sobie radzić samemu.

Więc na Twoim miejscu jednak bym sobie pogratulowała!

Pituh, na stronie Tomka Kuleszy jest sporo linków [link widoczny dla zalogowanych] - może gdzieś tam znajdziesz jakichś Albercików.
Ja póki co obczajam portal OpenMinded.com. Teorii tam niewiele, za to sporo praktykantów z całego świata. Tylko żeby widzieć facetów, to chyba musisz zaznaczyć, że jesteś nimi zainteresowany, bo ja -zaznaczywszy hetero - żadnych kobiet nie widzę.

Pozdrowienia,

M.


Ostatnio zmieniony przez Manu dnia Pon 6:32, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eWua



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 153
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:01, 24 Sie 2016    Temat postu:

Manu, sama będę sobie gratulować, gdy taki związek przetrwa mi chociaż 2 lata. Albo jak zrealizuję moją wymarzony model takiego związku Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:40, 24 Sie 2016    Temat postu:

Nieśmiało sądze, że lepiej czasem podgryzać niż się nudzić)

Manu, dziekuje za linki. Jeśli chodzi o poszukiwania to chodzi mi bardziej o doswiadczonego kolege, ktory by objasnil jak to wyglada z meskiej strony. Jestem hetero.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
eWua



Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 153
Przeczytał: 19 tematów

Skąd: Opole
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:07, 24 Sie 2016    Temat postu:

Nuda? A co to? Bo już nie pamiętam Wink
Szukasz kolegi, a akurat trafiłeś na czas wzmożonej aktywności kobiet na Forum
Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pituh



Dołączył: 04 Sie 2016
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Dziki Zachód
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:35, 30 Sie 2016    Temat postu:

Nie zebym mial cos przeciwko - niech mnie niosa zenskie masy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna -> Przywitaj się Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin