Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

"Ethical Slut"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna -> Poliamoria: co i jak?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TomekKulesza
Administrator


Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 17:20, 02 Kwi 2011    Temat postu: "Ethical Slut"

Ksiazka, powiedzmy, ze klasyk jesli chodzi o poliamorie. W kazdym razie, z tego co wiem, jest tlumaczona dla Czarnej Owcy, wiec niedlugo pewnie zostanie wydana Smile


PS. W ogole jakies bez sensu sa kategorie na tym forum. Np. gdzie wrzucic cos takiego. Jakis baran je chyba ukladal Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bruno



Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:15, 06 Lut 2012    Temat postu: i już prawie prawie...

"Etyka – ta wydaje się abstrakcją jeśli chodzi o tzw. puszczalskich, a jednak istnieje.
To akurat ważne jest dla mnie – bo często w rozmowach i licznych dyskusjach padało stwierdzenie, że jeśli coś nie jest monogamiczne to nie może być etyczne. Otóż może i to jest jeden z mitów z jakim zmierzyła się ta książka, a nie jest on przecież jedynym."

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Bruno dnia Wto 14:13, 07 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
i.like.coffee



Dołączył: 08 Lis 2014
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:38, 29 Lis 2014    Temat postu:

Jako coraz bardziej zaawansowany teoretyk poliamorii Wink wziąłem się niedawno za czytanie tej książki i muszę stwierdzić, że to świetny materiał do przemyśleń. Jestem bardzo ciekawy, co o niej sądzicie.

Kilka moich wstępnych przemyśleń:

1. Podoba mi się nacisk kładziony na komunikację pomiędzy zaangażowanymi osobami, mówienie o uczuciach kiedy się pojawią, itp. Te tezy są bardzo zgodne z tym, co sam uważam, zresztą nie tylko w przypadku związków poli (choć w ich przypadku pewnie to jest jeszcze ważniejsze, niż w monogamii). Nie bez znaczenia jest tu też dobrze wykształcona świadomość swoich własnych odczuć.

Ciekawa w tym świetle jest moja obserwacja z warszawskich polispotkań. Moje wrażenie jest takie, że osoby, z którymi rozmawiałem podczas tych spotkań są dużo bardziej dojrzałe emocjonalnie, niż przeciętna. Fakt, być może jest to złudzenie wywołane tym, że tematyka tych spotkań powoduje, że dużo częściej rozmawia się o własnych uczuciach.

2. Czytając tę książkę mam przez większość czasu odczucie, że ona bardzo intensywnie koncentruje się na seksie. Żeby nie było - uważam, że seks jest bardzo fajny Wink, ale dla mnie nie jest głównym celem wchodzenia w relację z jakąś osobą. Mógłbym go raczej uznać za miły i przyjemny dodatek, który pojawia się nieco później. To jednak, co dla mnie jest najbardziej atrakcyjne w poznawaniu kogoś, to fascynacja drugą osobą prowadząca do intymnej relacji, poznanie drugiej osoby, jej odczuć. Raczej stymulacja emocjonalna i intelektualna Wink.

Dlatego kiedy patrzę na potencjalną partnerkę, zwracam przede wszystkim uwagę na to, czy jest to osoba ciekawa, a jednocześnie miła i ciepła, wzbudzająca pozytywne uczucia Wink. Patrzenie na jeszcze nieznajomą osobę (przede wszystkim) pod kątem 'czy dobrze uprawiałoby się z nią seks' to nie moja bajka - a jednak taki rodzaj myślenia zdaje się niejednokrotnie pojawiać w książce.

W miarę czytania zapewne dopiszę więcej Smile Chętnie poznam Wasze opinie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bruno



Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:28, 29 Lis 2014    Temat postu:

Mam bardzo podobny jej odbiór. Smile Warto zwrócić uwagę na tytuł - cały! Ta pozycja nie dotyczy tylko poliamorii, dotyczy otwartej, etycznej, odpowiedzialnej niemonogamii. Stad często tylko cześć jej treści odpowiada poliamorykom. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Asia



Dołączył: 12 Lis 2014
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:20, 30 Lis 2014    Temat postu:

i.like.coffee, fajnie, że dzielisz się wrażeniami i przemyśleniami! Smile

Rzeczywiście tytuł i podtytuł są ważne - jest to książka, która ma na celu skupienie się na kwestiach seksualnych w połączeniu z etyką, trudno więc mieć jej to za złe Wink . Ale tak, rozumiem co mówisz, że jest to dla Ciebie tylko jeden z elementów interakcji/relacji. Twój komentarz jest być może zaproszeniem do podzielenia się refleksjami na ile dla innych osób poli seks jest istotny i co oznacza.

Z mojej perspektywy seksualny aspekt poliamorii jest tematem istotnym i wartym być może nawet poświęcenia mu całej książki, szczególnie właśnie pod kątem etycznym, ponieważ na polu interakcji seksualnych mamy jako poliamoryści całe pole do popisu jeśli chodzi o dobre (i niedobre) traktowanie tak innych jak i siebie.

Nie wiem czy ta książka dobrze spełnia funkcję dyskusji na temat etyki zachowań seksualnych w poli, bo jej nie czytałam i na razie nie zamierzam. Być może, tak jak sugeruje Bruno, jej potencjalnymi odbiorcami są etyczni niemonogamiści, a więc grupa z którą mamy strefy wspólne, ale też rozdzielne. W razie co, mamy nasze forum, i myślę, że tu możemy produktywnie obdyskutować każdy temat, już właśnie stricte pod kątem poli Smile .

Pozdrowienia serdeczne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:27, 06 Sie 2016    Temat postu:

Jestem na świeżo po lekturze tej książki i uważam, że jest absolutnie fenomenalna. Powinna to być lektura obowiązkowa od piętnastego roku życia w całym kraju. Dla wierzących i niewierzących, dla monogamistów, swingersów, poliamorystów w małżeństwach i wolnych, a także dla osób dobrowolnie aseksualnych. Skupiają się głównie na seksie, ale szanują i z niezwykłą dojrzałością opisują wszelkie konfiguracje relacyjne.

Skupiają się na seksie, bo seks jest ważny. Nie oszukujmy się, w całym kulturowym skandalu na temat niewyłączności o seks się rozchodzi (ze szczególnym naciskiem na penetrację Smile ). Zdrada, ból, niewierność, kto kogo "przeleciał", kto się "puścił"... To potężne armaty wykluczenia, z których codziennie strzela się w niemonogamię. Właśnie dlatego czasem trudno się przyznać (zdaje się, że jest tu wątek "Jak się przyznajecie"), właśnie dlatego do poliamorysty przypina się łatkę zboczeńca. Nie dlatego, że ktoś może platonicznie kochać kilka osób. Tylko dlatego, że chce z nimi sypiać.

Trzeba to zmieniać. Ta książka jest zaś, od tytułu aż to ostatnią stronę, manifestem zerwania z negatywnym obrazem seksu. Z drugiej strony, także z genialną dojrzałością przestrzega przed trudnościami związanymi z wyborem niemonogamicznej drogi.

Nawet tu: widzę z Waszej rozmowy, że istnieje jakaś tentencja do rozróżniania poliamorii (miłości niefizycznej opartej na fascynacji osobowością), od "etycznej niemonogamii" czyli, jak rozumiem Asiu, różnymi konfiguracjami niewyłącznego seksu. Dla mnie robienie takiego rozróżnienia jest drażniące.

Nigdy nie potrafiłam postawić jakiejś wyraźnej granicy między zbliżaniem się do kogoś "emocjonalnie" a "fizycznie". Przecież te sfery się nieustannie przenikają! Każdy człowiek jest całym światem i zbliżając się do niego, zbliżasz się do tego całego świata, w którym on istnieje na wszystkich poziomach jednocześnie: emocjonalnym, mentalnym, fizykalnym, erotycznym, kulturowym, etc. Oczywiście w jednej relacji będzie większy nacisk na fascynację mentalną, a w innej na erotyczną, przy czym "mentalna" i "erotyczna" też dzieli się na setki podaspektów które bywają ważniejsze lub mniej ważne.
Ale to na czym ta relacja się oprze będzie wynikało z niepowtarzalnego spotkania tych dwojga ludzi, a nie z jakichś uprzednich postanowień, czy zdefiniowania się jako "poliamorysta" vs "etyczny niemonogamista".

O seksie trzeba pisać przede wszystkim, bo, jak wspomniałam, to on jest źródłem kulturowego wykluczania kobiet niemonogamicznych (tak tak, mężczyzn też, ale w tym przypadku jest to po tysiąckroć mniej upadlające). Kobiety w świadomości społecznej dzielą się na dwie kategorie: szlachetne anioły (dziewice i matki) które się kocha, adoruje i którymi się fascynuje, oraz zdziry, które się posuwa. Nie muszę chyba dodawać, że kategoryzacja ta jest zrobiona z męskiego punktu widzenia i opiera się wyłącznie na aktywności seksualnej tych kobiet. Nie istnieje kategoria normalnej kobiety która po prostu lubi seks i jest skłonna uprawiać go z więcej niż jednym stałym partnerem. Nie starczyłoby tu miejsca żeby wymieniać wszystkie obecne w naszej mentalności negatywne ujęcia kobiet lubiących niewyłączny seks. Byłam świadkiem sytuacji w których kobieta może z kimś swobodnie sypiać dopóki ten ktoś nie stwierdzi, że za bardzo mu się podoba, więc teraz on ją chce szanować, więc przestaną uprawiać seks. Bo następuje niemożność kategoryzacji takiej kobiety w męskiej głowie (ni to anioł, ni to zdzira), blokada i wyparcie.

No nic, rozgadałam się, w każdym razie "The Ethical Slut" jest właśnie o tym. Ważna, ważna, ważna książka.

Ktoś wie jak idzie temat tłumaczenia w Czarnej Owcy? Ilość osób nieanglojęzycznych którym chcę ją sprezentować sięga już kilku tuzinów.

Dobra- wystarczyło zapytac wujka Google'a: "Puszczalscy z zasadami", tłum. Radosław Madejski, 2012. Nakład wyczerpany.


Ostatnio zmieniony przez Manu dnia Czw 7:00, 11 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manu



Dołączył: 05 Sie 2016
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:49, 06 Sie 2016    Temat postu:

Jeszcze jedno: autorki chętnie stosują rozszerzoną definicję seksu ("expanded definition of sex"): widzą go jako zjawisko generowane w mózgu, a nie w genitaliach. Zatem "uprawianie seksu", w przekonaniu autorek, a moim także, wykracza daleko poza stosunek seksualny, penetrację, czy wszelką fizyczną stymulację prowadzącą do orgazmu.

Seks jest w głowie. Można z kimś rozmawiać nie dotykając się, można o czymś/kimś myśleć, można z kimś korespondować pisemnie i odczuwać to wszystko jako swego rodzaju kontakt seksualny. Nie macie czasem takich wrażeń? No więc jak tu rozdzielić relację z seksem od relacji bez seksu? Poliamorycy, oświećcie forumowego nowicjusza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ushy



Dołączył: 05 Mar 2018
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:19, 06 Mar 2018    Temat postu:

Witajcie! Odgrzewam temat, bo książki nie ma już w sklepach :/. Czy ktoś z Was mógłby mi ją pożyczyć/odsprzedać/cokolwiek? Z góry dzięki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.poliamoria.fora.pl Strona Główna -> Poliamoria: co i jak? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin